Oaza zieleni w sypialni

kwiaty doniczkowe do sypialni

Tags: ,

Mały poradnik na temat kwiatów doniczkowych do sypialni

Tym razem zajmiemy się kwestią, która budzi duże kontrowersje: kwiatami w sypialni. Otóż wielokrotnie spotkałam się z przekonaniem, iż w sypialni nie powinno się w ogóle trzymać kwiatów doniczkowych. Zarzuca się im przede wszystkim, iż wydzielając w ciągu dnia tlen, w nocy go zabierają, co powoduje duszności, kłopoty z oddychaniem i zły, nerwowy sen. Czy rzeczywiście powinniśmy zabronić kwiatom doniczkowym wstępu do sypialni? Ile w tym przekonaniu jest prawdy, ile wyolbrzymienia?

Faktycznie większość roślin zielonych, dzięki procesowi fotosyntezy, w ciągu dnia zamienia pobierany z powietrza szkodliwy dwutlenek węgla w tlen. Konieczne do tego jest światło słoneczne, dlatego też proces ten nie zachodzi w nocy. Jednak w nocy rośliny także muszą oddychać, więc, podobnie jak ludzie, pobierają z powietrza tlen oraz wydzielają dwutlenek węgla jako produkt jego spalania. Dlatego też w ostrzeżeniach o szkodliwości kwiatów w sypialni kryje się dużo prawdy.

Oczywiście niewielka ilość kwiatów doniczkowych na pewno nie wpłynie na komfort naszego snu, nie możemy jednak przesadzać z ich wielkością i ilością. Kwiaty doniczkowe, które umieszczamy w sypialni, nie powinny wydzielać intensywnych zapachów, które są drażniące dla naszych dróg oddechowych. Dlatego odradza się np. hiacynty, fiołki, pelargonie czy prymulki. Doskonale sprawdzą się natomiast rośliny nieduże, nie wydzielające substancji toksycznych i zapachowych. Polecić można skrzydłokwiat, który nie tylko pięknie wygląda, ale i posiada zdolność oczyszczania powietrza ze szkodliwych substancji chemicznych, np. formaldehydów czy benzenu. Podobne działanie oczyszczające ma też dracena. Dobrym pomysłem będą też różne gatunki sukulentów, które nie wymagają szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych, jak np. pięknie kwitnące kalanchoe.

Co może wydać się zaskakujące, istnieją też rośliny doniczkowe, które to w nocy wydzielają tlen – i właśnie takie będą najlepsze w naszych sypialniach. Do tego typu roślin należą m.in. niektóre z rodziny gruboszowatych, np. aloes, sansevieria czy różne odmiany kaktusów oraz storczyki. Szczególnie polecam umieszczenie w sypialni storczyka hybrydowego, który jest stosunkowo prosty w pielęgnacji, prezentuje się niezwykle efektownie, a przede wszystkim – w ciągu nocy pochłania duże ilości dwutlenku węgla, zaopatrując naszą sypialnię w tlen.

Oczywiście, poza doborem gatunków kwiatów, musimy też zadbać o to, by nasze kwiaty doniczkowe pięknie się prezentowały. Warto poświęcić więc chwilę uwagi na wybór odpowiedniej doniczki. Storczyki wyjątkowo dobrze będą wyglądały w doniczce Storm marki Normann Copenhagen. Dla niekwitnących roślin doniczkowych lepiej nadawać będą się doniczki prostsze, wykonane ze stali nierdzewnej, jak np. donica z serii Greens marki Blomus. Sypialniany kącik z kwiatami możemy też urozmaicić elegancką konewką z tej serii.

Nie musimy zatem obawiać się kwiatów w sypialni, istotne jest jednak, by zachować konieczny umiar. Jeden czy dwa kwiaty doniczkowe przyciągające wzrok, sprawdzą się o wiele lepiej niż cały zielony ogródek. Dobrze dobrane, nie tylko upiększą naszą oazę spokoju, ale i wpłyną korzystnie na nasze zdrowie, oczyszczając i nawilżając powietrze.